Odkrycia archeologiczne, historia starożytna, zapomniane cywilizacje, prehistoria i paleontologia
Blog > Komentarze do wpisu
Co zajadał Paranthropus
Naukowcy przezwali go "żującą maszyną", gdyż miał szeroką szczękę oraz ogromne zęby przedtrzonowe i trzonowe, które wielkością nie ustępowały gorylim, choć był od tych małp dużo mniejszy. Dzięki nim Paranthropus robustus doskonale sobie radził z twardymi roślinami o małej wartości odżywczej, które miały być jego głównym pożywieniem. Właśnie ta wąska specjalizacja żywieniowa miała doprowadzić do całkowitej zagłady tego praczłowieka jakieś 1,3-1,2 mln lat temu. Zdaniem naukowców nie zdołał się dostosować, gdy w wyniku zmian klimatycznych zaczęło brakować jego dotychczasowego pożywienia.

Najnowsze badania pokazują jednak, że Paranthropus nie był aż tak głupi jak podejrzewali naukowcy i miał dużo bardziej urozmaicone menu. Ustaliła to grupa badaczy z USA i Wielkiej Brytanii, która nowatorską metodą przebadała próbki szkliwa z zębów czterech osobników żyjących 1,8 mln lat w Swartkrans w Południowej Afryce.

Mikroskopijne próbki szkliwa pobrali z zębów laserem, a następnie spektrometrem ustalili jakie izotopy węgla przeważają w próbkach. Izotopy te pozwalają naukowcom ustalić, czy właściciel zęba posilał się nasionami i korzonkami, dostępnymi głównie na sawannie, czy też owocami drzew i krzewów. Takie badania robiono już wcześniej, ale próbki pobierano wiertłem. Użycie lasera pozwoliło zyskać dużo większą dokładność.

Badania wykazały, że Paranthropus robustus jadał zarówno nasiona i korzonki, jak i owoce oraz orzechy. Być może uzupełniał też dietę małymi zwierzętami (np. insektami). W dodatku dzięki temu, że szkliwo ma warstwy powstające w miarę jak ząb rośnie (odpowiedniki słojów w drzewach), naukowcy ustalili, że dieta Paranthropusa zmieniała się sezonowo, a także w dłuższych cyklach, co wskazuje, że najpewniej wędrował.

Wyniki badań wywracają dotychczasowe wyjaśnienie przyczyn zniknięcia Paranthropusów (oprócz P. robustus grupę tą tworzyły gatunki P. aethiopicus i P. boisei). Wciąż więc nie wiemy dokładnie dlaczego ta grupa hominidów wymarła, podczas gdy żyjący równolegle z nimi Homo erectus odniósł sukces. Powód ogólny jest bowiem dość oczywisty - Homo erectus miał dwa razy większy mózg od Paranthropusa.

Skorzystałem z artykułów w National Geographic i Rzeczpospolitej. "Rz" trochę namieszała w infografice: Australopiteki afarensis nie żyły 5 mln lat temu, ale jakieś 3,6-2,8 mln lat temu, a homo habilis około 2,4-1,6 mln, a nie 3 mln lat temu.

Paranthropusy są przez część naukowców zaliczane do australopiteków, jako tak zwane australopiteki masywne w odróżnieniu od smuklejszych A. afarensis czy A. africanus.
sobota, 11 listopada 2006, wojciech.pastuszka

Polecane wpisy

  • Długa podróż do Ameryki

    Około 40 tysięcy lat temu grupy ludzi z Azji zaczęły przedzierać się przez Syberię na wielką trawiastą równinę - Beringię. Myśliwi nie mieli tutaj kłopotów ze z

  • Zmiana adresu

    Od dzisiaj nowe wieści tylko pod adresem http://archeowiesci.wordpress.com .

  • 1612, czyli o husarskich skrzydłach

    1 listopada na ekrany rosyjskich kin wejdzie film "1612". Kosztująca 10 milionów dolarów superprodukcja przedstawia wojnę, w której Rosjanie wyparli z Moskwy wo

Komentarze
2006/11/11 13:57:17
Komentarz niekoniecznie na temat "małpoluda":
ciekaw byłbym bardzo, co to jest "prehistoria". "Pre-" to "przed-". Czy były czasy przedhistoryczne? "Iliada" - jeśli przyjąć tezę (w tym miejscu problem jej zasadności jest nieistotny), że jest jakimś przekazem dot. rzeczywistych zdarzeń - nie stała się "historyczna" przez fakt jej zapisania. Czy ludy, plemiona, które pisma nie znają, nie mają swojej historii? Czy ich dzieje, a choćby dzień wczorajszy, jest "przedhistorią"? "Pra-", Kolego Szanowny, "pra-" - to przedrostek, którego potrzebujesz. Ale na takie "niuanse" w Warszawie zdaje się uwagi nie zwracają...
-
wojciech.pastuszka
2006/11/11 14:21:47
Prehistoria to termin powszechnie używany w nauce. Dotyczy czasów od pojawienia się pierwszych istot człowiekowatych, aż po narodziny pierwszych cywilizacji (państw) i systemów pisma. Czasami używa się też terminu prahistoria, ale jest dużo mniej popularny. Nie wiem, co z tym wspólnego ma Warszawa. Mam w bibliotece m.in. wielki tom "Prehistoria" zrobiony przez naukowców z Krakowa.
-
2006/11/16 11:21:06
Cóż, "popularność" to nie jest najszczęśliwsze kryterium oceny poprawności tekstu czy terminu naukowego. Więc może jeszcze raz: "pre-" oznacza "przed-". "Egipt predynastyczny" to Egipt przed I dynastią faraonów. "Pra-" oznacza starszy; mam więc pradziadka, a predziadka. Czy jest coś takiego jak "prehistoria"? Czy historia - nie w sensie nauki, ale w sensie procesu dziejowego - rozpoczyna się z chwilą wynalezienia pisma? Jesli tak, to czy ma to oznaczać, że ludy pisma nie znające nie mają historii? Czy one żyją poza czasem, nie mają - jako wspólnota - pamięci, w której przechowują ślady zdarzeń przeszłych, wspólnoty tej dotyczących? Czy historię tworzy i konstytuuje znak na papierze, czy stanowi o niej taka właśnie pamięć, ujęta w sagi czy opowieści? Odpowiedź jest tylko jedna. A więc - "pra-", tylko "pra-"...

A co do tomu naukowców z Krakowa - czy chodzi może o I tom tzw. Wielkiej Historii Polski (red. Kaczanowski, Kozłowski)? Jeśli tak, to - bądźmy szczerzy - sporo tam błędów dyskwalifikujących wywody z przyczyn logicznych. Ale to temat na inną dyskusję.
-
wojciech.pastuszka
2006/11/18 10:45:00
Chodzi o I tom Encyklopedii Historycznej Świata zatytułowany Prehistoria pod redakcją prof. Kozłowskiego. Termin prehistoria jest bardzo mocno ugruntowany w literaturze naukowej i słownikach i raczej nikt nie ma kłopotów z jego rozumieniem. Np. Słownik Poprawnej Polszczyzny PWN pod redakcją prof. Markowskiego podaje zarówno prehistoria i prahistoria, ale przy tym drugim terminie dodaje adnotację, że wystepuje rzadko i odsyła do prehistorii. Proszę więc wpierw przekonać autorów opracowań tematycznych i twórców słowników, że prehistoria jest błędnym terminem, którego nie wolno używać.
-
2006/11/20 07:29:05
cóż, mam wrażenie, że dyskusja wydaje się bezcelowa...
Może jednak zamiast zasłaniać się Kozłowskim and Co. warto zdobyć się na odrobinę samodzielnej refleksji naukowej? Zwłaszcza że w żadnym z postów Szanownego Kolegi nie znajduję cienia argumentu merytorycznego lub nawiązania do mojej argumentacji. Powiadają bowiem, że postęp w nauce polega nie na wymyślaniu rzeczy nowych, ale na dowodzeniu, że zastane są błędne...
-
2006/11/20 11:34:20
Nikim się nie zasłaniam, po prostu pokazuję, że oba terminy są używane równorzędnie i że termin prehistoria nie jest uznawany przez autorytety za błędny. Osobiście nie sądzę, by wyrugowanie słowa prehistoria pchnęło jakoś naukę do przodu, podobnie jak wszelkie inne zmiany terminologii i spory o słówka. Na razie prehistoria jest popularniejsza i więcej ludzi wpisze do wyszukiwarki właśnie ten termin, dlatego go zachowam.
-
Gość: Asia, *.chello.pl
2006/11/23 19:38:16
Termin prehistoria jest swego rodzaju skrótem na określenie "epoki w dziejach ludzkości przed czasami historycznymi", czyli de facto tymi, co do których dysponujemy źródłami historycznymi (najczęściej rozumianymi jako źródła pisane). Użycie przedrostka "pre-" jest zatem używane w tym kontekście w sposób jak najbardziej poprawny i szczerze powiem, że nie rozumiem w czym problem.













Najnowsze odkrycia archeologiczne


Archeologiczne sensacje, czyli the best of Archeowieści


Archeolodzy, pochwalcie się odkryciami!


Cuda świata
Willa cesarska Katsura w Kioto
Posągi Gudei
Matthias Grünewald – Ołtarz z Isenheim
Wielka Świątynia Azteków (Templo Mayor)
Sokół Tutanchamona

Złote czasy rocka


Kontakt z autorem