|
Blog > Komentarze do wpisu
Pole manioku z amerykańskich Pompejów
Pewnego sierpniowego poranka około 590 roku n.e. erupcja wstrząsnęła wulkanem Laguna Caldera w dzisiejszym Salwadorze. Ogromne masy popiołów zasypały okolicę w tym jedną z pobliskich wiosek Majów. Ukryte pod pięciometrową warstwą popiołu chaty naukowcy odkryli dopiero w 1976 roku. W odkopanych domach zastali nietkniętą ceramikę, przedmioty codziennego użytku, a nawet niedokończone posiłki. Nie znaleźli jednak szczątków żadnego z około 200 mieszkańców. Najwyraźniej zdołali oni uciec przed żywiołem. Odkrytą wioskę nazwano Joya de Cerén.
Jedna z budowli odkopanych w Cerén. Kliknijcie na zdjęcie, by obejrzeć większy fragment osady Trwające od ponad 30 lat wykopaliska pozwoliły poszerzyć nasza wiedzę o życiu zwykłych Majów. Najnowsze odkrycie dostarczyło zaś niezwykle cennej informacji o ich rolnictwie.W czerwcu tego roku amerykańscy archeolodzy natrafili pod stwardniałym popiołem na rewelacyjnie zachowane pole manioku. Ich zdaniem jest to najstarszy bezpośredni dowód uprawy tej rośliny w Ameryce. Naukowcy już od wielu lat podejrzewali, że Majowie uprawiali pochodzący z Brazylii maniok. Nie mieli jednak na to dowodów. (zdjęcie pola manioku w Togo) Po rosnących ponad 1410 lat temu krzakach manioku zostały tylko puste miejsca, które archeolodzy wypełnili gipsem uzyskując doskonałą kopię roślin. Podobnie postępuje się z pustymi przestrzeniami po ciałach mieszkańców rzymskich Pompejów zasypanych przez wulkan w 79 roku n.e. Erupcja Laguna Caldera nastąpiła w bardzo szczęśliwym dla archeologów momencie. Właśnie trwały zbiory i w polu pozostały tylko nieliczne bulwy. W bruzdach tkwiły już za to wsadzone pionowo łodygi manioku, by krzaki mogły odrosnąć. Odkrycie pozwala wyjaśnić jak Majowie byli w stanie wyżywić swoje bardzo liczne społeczności. Bulwy manioku uzyskane z jednego akra mają bowiem od 6 do 10 razy większą wartość energetyczną niż kukurydza zebrana na tym samym obszarze. Bulwy trzeba ugotować albo usmażyć, gdyż surowe są trujące. Robi się z nich również mąkę. Jadalne są także bogate w proteiny liście krzaków. Na podstawie Los Angeles Times. wtorek, 21 sierpnia 2007, wojciech.pastuszka
Komentarze
2007/08/22 16:47:43
Tak mi się wydaje, że jeśli zwracamy się do kogoś konkretnego z pytaniem to wypadałoby chociaż sprawdzić czy autor pisze bloga z imienia i nazwiska, ewentualnie sprawdzić płeć autora? Świadczyłoby to o kindersztubie i rzeczywistym zainteresowaniu tematem pracy. Bo jeśli ta praca ma być tak pobieżna jak to zapytanie powyżej, to nie warto na takie pytanie nawet odpowiadać...
Gość: m, cbg-off-client.mpi-cbg.de
2007/08/23 16:00:31
Tak na przyszłość słowo - proteins tłumaczy się na polskie "białko" - proteiny to kalka z angielskiego.
2007/08/26 13:58:06
Schroeder1970 ma rację. Autor bloga jest dziennikarzem "Gazety Wyborczej", w dodatku podpisuje się swoim nazwiskiem, więc zwykłym nietaktem jest automatyczne wklejanie notki z prośbą o informację, kto tu jest gospodarzem (bardzo łatwo to sprawdzić). To, że jesteśmy w świecie wirtualnym nie usprawiedliwia braku kultury osobistej.
Gość: robus, public-gprs70633.centertel.pl
2007/08/27 18:58:49
"Bulwy manioku uzyskane z jednego akra mają bowiem od 6 do 10 razy większą wartość energetyczną niż kukurydza zebrana na tym samym obszarze."
A maniok zasiany na obszarze hektara? Co ma jeden akr do 6 do 10 razy wiekszej wydajnosci? Ech ci humanisci... 2007/08/27 20:12:48
Podałem tak za LAT. Czy napisze się hektar czy akr nie ma znaczenia, a takie podanie tej informacji jest lepsze niż enigmatyczne "6 do 10 razy wydajniejszy", bo nie wiadomo w czym ta wydajność jest liczona i jak, a może być na wiele sposobów.
Ech ci czepialscy ścisłowcy... |
|
1.Dlaczego Pan/i pisze/prowadzi blog?
2.Czy powodem pisania blogów (teraz uogólniam) jest to że świat wirtualny jest dla nas bezpieczniejszy niz ten realny?
3.Proszę podać wiek :)
dziękuję :)